Jak rzuciłam kawę?

Kawa to potworny nałóg. Zaczyna się zwyczajnie, kawę pijesz do ciasta w gościach, po jakimś czasie nie jesteś w stanie bez niej wstać z łóżka. Tak było też ze mną. Bez kawy nie potrafiłam zacząć dnia. Wszędzie gdzie jechałam na noc musiałam brać kawę. Byłam od niej naprawdę uzależniona, a dawki były coraz większe. Mój nastrój wtedy się pogarszał, byłam ospała, nie miałam na nic energii. Różne badania mówiły, że kofeina nie ma działania uzależniającego, ale to mnie nie przekonywało, bez kawy byłam jak zombie. Bez tej porannej to już w ogóle nie dało się żyć. Znacie to? Jeśli tak, czytajcie dalej, może Wam też uda się rzucić ten nawyk 😉

W momencie kiedy postanowiłam rzucić kawę piłam około 5 kubków dziennie. Z tym, że mój kubek ma 440 ml. Potrafiłam dwie takie wypić w przeciągu dwóch godzin. Byłam od niej uzależniona jakieś 10 lat. Próbowałam zamienić kawę na zieloną herbatę- z marnym skutkiem, choć u mojego taty to zadziałało. Potem przyszła kolej na zieloną kawę. Jednak w tym przypadku brakowało mi tego smaku palonej kawy, mieszałam więc pół na pół. Nic to nie dało. Postanowiłam spróbować yerba mate.

Yerba mate to był strzał w dziesiątkę!

Popijałam ją całymi dniami przez około 2 tygodnie. Już po 3 dniach czułam, że nie potrzebuję kawy(aż byłam w szoku!). Po tych dwóch tygodniach nie potrzebowałam już wspomagacza do codziennego funkcjonowania. Teraz kawę piję dla smaku, raczej w gościach, bo zwyczajnie ją lubię i przez tyle lat całodziennego picia przyzwyczaiłam się do niej. Yerba mate piję tylko w gorsze dni, wtedy kiedy musiałam często wstawać do dziecka albo z jakiegoś powodu kiepsko spałam. Wreszcie żyje normalnie. Wstaję rano, piję wodę, jem śniadanie. Od razu poranek jest krótszy i można chwilkę dłużej pospać 😉

Brzmi to wszystko może zbyt prosto i banalnie, ale może Ci podobni do mnie odnajdą w tym jakiś sposób na siebie. Ja szczerze polecam 😉

 

Post Author: Ilona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *